piątek, 16 grudnia 2011

ONA


Przyszła na świat 11 października 2011. Taka malutka Kruszynka, 47cm i 2700 ale sama słodycz. A ile radości...

sobota, 19 marca 2011

kilka fotek


tak dawno temu...

okazuje się że to już 10 miesięcy jak tu nie zaglądałam. Wiele się wydarzyło, nadal w Londynie z wieloma niespodziankami od życia. Ktoś powie to dobre niespodzianki a ja powiem ( póki co) nie jest lekko:(

czwartek, 6 maja 2010

I jak tu nie tęsknić....

 



Z dala od wszystkich przyjaciół, znajomych, najbliższych... czas płynie tak prędko, ON się zmienia z dnia na dzień...
Ale nie powiem szczęscie jest blisko jak to w piosence " NA WYCIĄGNIĘCIE RĘKI" . Za trzy tygodnie będę z Wami:)
Już odliczam dni.

wtorek, 6 kwietnia 2010

ZMIANY

No i zmieniło się troszkę... niby miałam prace, niby wszystko było
fajnie...a jednak.

Wtorek: byłam ze znajomym w kinie na filmie pt: " W Chmurach" .
W roli głównej George Clooney, który jeździ po świecie i zwalnia ludzi z pracy. PO filmie usiedliśmy sobie z Jarkiem przy kawce i opowiadaliśmy wrażenia
z filmu. Było miło.

Środa: W pracy niby zwykły dzień, no troszkę więcej słońca już za oknem więc może i inaczej. Ale stało się jeszcze bardziej inaczej kiedy p. dyrektor poprosiła mnie na rozmowę i przyjęła rolę Clooneya:(

Czwartek: na mojej ulicy, niemal pod oknami palił się jakiś samochód. Od tak żeby "coś się działo" - jak to od jakiegoś czasu normalne na moim osiedlu... sąsiadka radziła " widzisz co tu się dzieje?! pakuj się i jedź bo sama widzisz co tu się dzieje:) "

Piątek: no i podjęłam decyzję że skoro mam bilet do Londynu na 9 kwietnia to czemu by już tam nie zostać????

No i lecę


Piątek rano mam wylot... ciekawe czy coś jeszcze się wydarzy do tego czasu?!

wtorek, 16 marca 2010

KOLOSY

BYło i mineło...szkoda że tak szybko. Było cudownie. Spotkałam tych których widuje tylko raz w roku, poznałam nowych ludzi, spędziłam bardzo przyjemnie czas i przydałam się na coś. To miłe. Już się nie mogę doczekać następnego spotkania. BYle szybciej niż za rok:)